[0][24]Chce podzieli si wiadomociami.|Jestem w ciy.
[24][38]Kto jest tym szczciarzem?
[38][91]Nie jestem ojcem. Shelby|poddaa si sztucznemu zapodnieniu.
[91][114]- Co ty tu robisz?|- Wade zaproponowa mi prac.
[114][143]- Mam nadziej, e nie bdzie to niezrczne.|- Czemu miaoby by? Nie, ani troch.
[143][156]Czemu nie chciaa nas pozna?
[156][181]Rodzina nigdy nie znaczya|dla mnie wicej ni kopoty.
[181][211]- Mam nadziej, e moemy zacz od nowa.|- Zgoda.
[211][232]Syszaam, e|kupie Rammer Jammer.
[232][244]Tak, powinna kiedy wpa.
[244][259]- Joel moe ci podwie.|- Mam podwzk.
[259][275]Jeste gotowa?
[360][392]To by niesamowity miesic.|Mogam was lepiej pozna.
[392][418]Ciesz si, e wytrzymaa rodzinne|zajcia rodziny Wilkes.
[418][461]Niemoliwe! Tenis w socu jest wspaniay.|Kocham nasze rodzinne tradycje.
[461][485]Nie wiem, czy twj|chopak si z tym zgadza.
[490][511]Przepraszam. api oddech.
[511][543]- aosne. wicz form, kolego.|- Co?!
[544][576]- Byem sam na was dwie.|- O bracie.
[576][609]Panie, nikt mi nie powiedzia,|e bdzie dzisiaj tenis.
[609][630]Przesu si.|Nie ma tu nic do ogldania.
[661][702]Ciesz si, e zadzwonia.|Powinnymy robi to czciej.
[702][719]Jestem szczliwa, e mog|wyrwa si z domu
[719][746]i porozmawia z ludmi,|ktrzy nie pij sokw w pudekach.
[746][762]- ycie samotnej mamy.|- Racja...
[763][811]Waciwie, mylaam nad pjciem naprzd,|umwieniem si na randk.
[828][840]Tak.
[840][863]Wiesz, to wietnie.|Wracaj na te tory.
[863][893]- Moe pozwolisz, e ja ci umwi.|- Naprawd? Zrobiaby to?
[893][930]Tak. Tylko daj mi sprawdzi czy chopak,|o ktrym myl jest dostpny.
[937][951]Dobrze.
[951][976]Co mylisz o Vivian?
[976][997]Vivian, kuzynka Zoe?
[997][1012]- Tak.|- Jest wietna.
[1012][1029]Myl o zaproszeniu jej na randk.
[1029][1049]Powiniene tak zrobi.
[1049][1066]Tworzylibycie wietn par.
[1070][1106]Wtedy moglibymy gra w tenisa w czwrk.|Tak, moglibymy je pokona.
[1106][1150]To prawda, jestem silniejszy na|prawej stronie, pogromca kortu.
[1150][1189]Wyluzuj, Sparky. Im wicej o tym gadasz,|to wydaje si mniej pocigajce.
[1233][1249]Dobrze.
[1255][1275]Tak.
[1275][1294]Tak. Widzisz?
[1294][1326]Nazywam to Frittata Lambada.
[1326][1362]Niech zgadn. Poniewa to wywoa|mj taniec.
[1362][1394]- Prawidowo. Ale te dlatego, e si rymuje.|- Dobrze.
[1394][1405]Dzie dobry.
[1405][1431]Nie wiedziaem, e|wszyscy przyjdziecie na niadanie.
[1431][1470]Nie. Chocia powinnimy, odkd|przychodzicie tu codziennie od tygodnia.
[1470][1495]- Nie wiedziaem, e codziennie.|- Nie, A.B. ma racj.
[1495][1520]Bez wzgldu na przyczyn, George|nie moe si nacieszy waszym towarzystwem.
[1520][1531]Wiesz co mam na myli.
[1531][1558]George, chod.
[1558][1572]Jasne.
[1581][1613]Bd ci potrzebowa dzisiaj|na spotkaniu z burmistrzem Gainey i...
[1613][1626]Rewidentem?
[1627][1644]Ten ktry mwi, e|zmusi nas do poczenia?
[1644][1659]Mylaem, e mwie,|e to strata czasu.
[1659][1685]I jest. Sdz, e Gainey|te nigdy sie na to nie zgodzi.
[1685][1701]Jest jedna rzecz w ktrej Gainey|i ja si zgadzamy,
[1701][1733]e to bdzie zimny dzie przed tym|jak BlueBell i Fillmore si pocz.
[1733][1758]Dobrze. To o co chodzi?
[1758][1778]Dzisiaj rewident|jutro gubernator.
[1778][1812]Moe nasili problem i przyprowadza|swojego adwokata, wic ja bior ciebie.
[1812][1842]Super, popoudnie ze|Scooterem McGreevym.
[1842][1870]- Jakim cudem mam takie szczcie?|- I jeszcze jedna sprawa.
[1870][1890]Moesz powiedzie unikasz
[1890][1910]wietnych firm|gastronomicznych BlueBell?
[1910][1931]Co? Nikogo nie unikam...
[1931][1944]C, poniewa jestem|podejrzliwy mgbym pomyle,
[1944][1958]e to przez to,
[1958][1975]i twoja bya dziewczyna|pracuje w Rammer Jammer,
[1975][1995]co by potwierdzao,|e cigle masz uczucia...
[1995][2025]Lavon, nie o to chodzi.
[2026][2039]To chciaem usysze.
[2053][2094]Lynly, dobre wiadomoci. George Tucker|zabiera ci dzisiaj na niadanie.
[2094][2112]Nie ma za co.
[2131][2169]Tak, Lemon, wychodz z domu.|Mam dzisiaj obiadow randk.
[2169][2217]Nie, nie z Shelby.|Z Carolee, jeli musisz wiedzie.
[2217][2239]C, wyl ci dowd podczas deseru.
[2243][2274]To by art.|Nic ci nie wyl.
[2274][2305]Id do babci.|Dobrze. Pa.
[2308][2339]Brick, dziki Bogu.|To jest nagy wypadek.
[2339][2356]Chodzi o dziecko? Skurcze?
[2356][2397]Nie, gorzej, czas na moje|lekcje rodzenia i nie mam partnera.
[2400][2439]Dobrze, waciwie nie nagy wypadek|i to nie powinno by zaskoczeniem.
[2439][2476]Kiedy zapisaam si na zajcia,|Mylaam, e bdzie dobrze
[2476][2497]bycie samotn mam w morzu penym par,
[2497][2532]ale tego ranka obudziam si|w kompletnej panice.
[2532][2559]Shelby, mog ci powiedzie|prawd o porodzie?
[2561][2580]Facet nie robi waciwie za wiele.
[2580][2613]Bd nieprzytomna, i potem|internalizowac te uczucia,
[2613][2635]i to nie moe by|dobre dla dziecka, prawda?
[2640][2678]Moe mgby pj ze mn|na jedne zajcia?
[2687][2707]C, ja...
[2724][2743]W sumie mog.
[2743][2777]Oczywicie, mgbym to|dla ciebie zrobi. Czemu nie?
[2777][2794]Dzikuj ci.
[2794][2827]- Wic kiedy s te zajcia?|- Dzisiaj w czasie lunchu. Jeste wolny, prawda?
[2857][2880]Jak powiedziae, e idziemy na niadanie|pomylaam, e masz na myli
[2880][2910]ktre z tych nowych miejsc,|gdzie siedzi si przy stoliku
[2910][2925]i ludzie zbieraj zamwienia.
[2925][2946]Nie. Chodzi o to, e|Butter Stick...
[2946][2976]miel swoj wasn kaw.|Dlatego wszystkie fajne dzieci tu przychodz.
[3009][3018]Co ty tu...?
[3018][3050]- Butter Stick ma najlepsz kaw.|- Tak.
[3075][3115]- Mio mi ci pozna.|- wietnie. Teraz wszyscy si znaj.
[3120][3148]C, musz i do Rammer Jammer.|Zmiana si zaczyna, wic...
[3148][3192]- Jak dugo tam pracujesz?|- Tydzie, dziesi dni.
[3192][3219]Powinnicie wpa na niadanie.
[3254][3286]Wic to jest Tansy,|ktra ugodzia w twoj godno?
[3286][3314]- Tak, ta sama.|- Powinnam si o to martwi?
[3314][3348]Nie. Nie, absolutnie nie.|Tansy i ja zerwalimy jaki czas temu.
[3348][3370]Zacza si umawia|ze Scooterem McGreevym,
[3370][3400]a ja znalazem ciebie,|co znaczy, e wygraem.
[3400][3419]Ale unikasz Rammer Jammer.
[3419][3450]Tak. Tylko dlatego, e nie chc|wpa na moj by
[3450][3465]na niadaniu, lunchu albo obiedzie.
[3465][3500]Trudno by si trawio.|Rozumiem, George. Te tak miaam.
[3501][3523]I dlatego jestem|najszczliwszym facetem na ziemi.
[3523][3543]Tak, jeste.
[3544][3580]Percy Lewis skomponowaa symfoni.|Jaki college by jej nie chcia?
[3580][3607]Randy Foster miaa dwa|zdjcia w National Geographic.
[3607][3627]Co zrobia Rose Hattenbarger? Nic.
[3627][3661]Rose, jeste wietnym dzieciakiem,|mdrym i zabawnym z duym potencjaem.
[3661][3685]To nie wystarczy.|Musz co zrobi.
[3685][3703]- Potrzebuj...|- Stau.
[3703][3728]Tak dostaam si do kadego college'u|do ktrego skadaam papiery.
[3728][3751]Miaam stae na caym Manhattanie.
[3751][3774]Czerwony Krzy, Centrum Zapobiegania Chorb,|Lekarze Bez Granic.
[3775][3796]Przyniosam kaw dla|dr Ruth pewnego lata.
[3796][3821]Stae. Zaapaam.
[3822][3855]Dlaczego nie ma w moim yciu|adnych dorosych, na ktrych mog polega?
[3947][3982]A.B., swataa kiedy pary, prawda?
[3982][3999]Nie dla pienidzy.|To nielegalne.
[3999][4013]Nie. Powiedziaam mojej kuzynce Vivian
[4013][4036]e mam dla niej kogo wietnego,|ale nie mam.
[4036][4053]Dlaczego jej tak powiedziaa?
[4053][4085]Poniewa prbuj zapobiec|katastrofom zanim si zaczn.
[4107][4152]Wiem, e to moe dziwne,|ale moe Vivian i Wade?
[4152][4171]Myl, e co pomidzy nimi iskrzy.
[4171][4193]To jest katastrofa,|ktrej prbuj zapobiec.
[4206][4240]Nie, nie. Nie dlatego|o czym mylisz, dobrze?
[4240][4267]Po prostu, Vivian dopiero|wraca do randkowania.
[4267][4288]I nie chc zobaczy jej|wyrzuconej i zdeptanej,
[4288][4305]zanim bdzie mie szans...
[4305][4319]Pocaowa?
[4326][4339]Pogalopowa?
[4339][4362]Naprawd nic nie wiem o koniach.
[4362][4377]Po prostu mam okazj,
[4377][4408]by powstrzyma moj kuzynk|od powielenia moich bdw.
[4408][4421]Prosz.
[4421][4462]Kilka miesicy temu,|Crickett i ja stworzylimy list
[4462][4485]wszystkich porzdnych|kawalerw dla Lemon.
[4485][4498]Pozwl, e sprawdz|czy nadal tutaj kry.
[4498][4529]- Idealnie!|- Okej, nie ma za co.
[4537][4549]Przepraszam wszystkich.
[4549][4607]Nasz rewizor wanie przedstawia|zalety poczenia miast.
[4607][4629]Prosz bardzo.|Wiem e jest to trudna sprzeda,
[4629][4651]ale wyciga mnie z biura.
[4664][4680]W porzdku,|przemowa jest tutaj.
[4680][4713]Gubernator twierdzi, e to pomoe|zaoszczdzi naszemu stanowi miliony dolarw.
[4713][4763]Jeli nie moemy zdoby mniej|zaludnionych miast do fuzji... z ich ssiadami.
[4763][4784]C, wiem, e mwi|dla burmistrza Gainey,
[4784][4821]kiedy mwi, e obydwaj lubujemy si|w unikalnych tosamociach naszych miast,
[4821][4855]i nie mog przewidzie jak bdzie wyglda wiat,|w ktrym bd one zczone w jedno.
[4855][4869]Chwileczk.
[4869][4897]Prosz nie wkada mi sw do ust,|burmistrzu Hayes.
[4903][4935]Niech pan powie swojemu szefowi, e ludziom|z Fillmore nic nie spodobaoby si
[4935][4976]bardziej ni ucisk rk i zawizanie|naszego braterstwa na zachodzie.
[4976][5000]- Przepraszam. Co teraz?|- Fillmore wspiera fuzj.
[5000][5025]I postpowe mylenie.
[5039][5068]Okej, co on robi? Czy on...|W porzdku, Przepraszam. Czy on jest powany?
[5068][5086]Powany jak film Liama Neesona.
[5086][5121]Nareszcie, przeka|dobre wieci gubernatorowi.
[5121][5159]- Moe wstawi to na Twittera.|- Wizjonerski sojusz, burmistrzu Hayes.
[5159][5187]Chod tutaj, przytul mnie.
[5198][5224]Rewidencie Riley,|z caym szacunkiem.
[5224][5247]Prosz powiedz gubernatorowi, e|Bluebell nie jest
[5247][5276]i nigdy nie bdzie zainteresowane|fuzj z Fillmore.
[5276][5302]Nigdy. Przenigdy.
[5302][5319]Nigdy, nie ma mowy.
[5333][5356]Wyglda mi na to,|e gdybym zarzdza Bluebird...
[5356][5367]To jest BlueBell...
[5367][5404]Bybym zachwycony fuzj|z dobrymi ludmi z Fillmore.
[5405][5434]Zamierzam szybko przeprowadzi t fuzj|w gabinecie gubernatora.
[5434][5449]Dostaniesz od niego wieci.
[5449][5473]Dowidzenia, panowie|i dzikuj ci
[5473][5504]za uczynienie mnie szczliwym|urzdnikiem pastwowym.
[5516][5544]Tucker, to bdzie wietne.
[5544][5583]Myl, e kiedy fuzja|przejdzie, kupi dk.
[5597][5617]Tansy moemy by twoimi ssiadami.
[5635][5660]Nie teraz...
[5709][5738]Dwa razy tego samego dnia.|Bardzo si ciesz, e zadzwonia.
[5738][5753]Nie mog si doczeka,|a usyszysz co mam do powiedzenia.
[5753][5777]Zaplanowaam dla|ciebie wietn randk.
[5777][5814]Nazywa si Carter Covington.|Wiem. Niesamowita aliteracja.
[5814][5842]Te mam pewne wieci.|Id dzisiaj na randk.
[5842][5867]Co? To wietna wiadomo. Z kim?
[5915][5934]Co ty wyprawiasz?
[5934][5968]C, Zoe, to ludzie w mojej|brany nazywaj wycieraniem baru.
[5968][5982]Zaprosie na randk Vivian Wilkes?
[5982][6007]To prawda co mwi-|plotka szybko si roznosi.
[6007][6025]A co to ma wsplnego z tob?
[6025][6044]Jest moj kuzynk i|troszcz si o ni.
[6044][6081]Vivian jest teraz podatna na zranienie.|Dopiero zaczyna si umawia od czasu rozwodu.
[6081][6117]Mog powiedzie, e jestem zaskoczony?|I zszokowany?
[6117][6157]Ja... jestem zaskoczony,|e tego nie popierasz.
[6157][6169]Co to miao znaczy?
[6169][6198]To znaczy, e nie pytam|o twj wkad, Zoe.
[6198][6237]Wezm twoje sowa pod uwag.
[6237][6249]Naprawd?
[6300][6325]Tumaczenie: Emily, haQna i Kliva|Korekta: Ezria
[6325][6350]Lubi to:|https://www.facebook.com/DreamTeamNapisy
[6439][6478]Nie rozumiem.|Jakbymy si w ogle nazywali? FillBell?
[6478][6493]Niewane, poniewa to si nie stanie.
[6493][6527]Z definicji zczenia wynika, e oba miasta|musz si zgodzi na poczenie.
[6527][6558]Bez wzgldu na to, Lavon, myl,|e powiniene porozmawia z caym miastem.
[6558][6574]Musisz im powiedzie, co si dzieje.
[6575][6602]Wdziae panik w BlueBell?|Nie jest adna.
[6602][6617]Sprawimy, e to zniknie.
[6617][6656]Ale dlaczego Gainey w ogle chcia si|z nami poczy, on nas nienawidzi!
[6656][6694]Tak, on wymyla co|w tym swoim maym mzgu.
[6694][6714]Mam pomys jak|moemy si dowiedzie.
[6714][6752]Musimy tylko znale kogo kto|ma wtyki w Fillmore.
[6752][6792]Kogo kto lubi BlueBell,|ale jest w obu miejscach.
[6794][6820]Kogo kto tutaj pracuje, tam pi.
[6820][6853]- On mwi o Tansy.|- Tak, domyliem si.
[6876][6914]Doceniam to, e przyszede.|Masz ochot na kaw? Ja stawiam.
[6914][6940]Chciabym, ale musz wraca do pracy.
[6940][6970]- Przeoymy to?|- Jasne.
[6986][7018]Shelby, wszystko dobrze?
[7018][7040]Tak, tylko...
[7051][7083]Nikt mi nie powiedzia, e to|bdzie a tak przeraajce.
[7087][7108]We dzie jest dobrze, ale noce...
[7108][7131]s okropne. Czuj si taka|samotna w tym hotelu.
[7131][7149]Boj si, e zaczn rodzi,
[7149][7181]a jedyn osob przy mnie bdzie|recepcjonista ze szklanym okiem.
[7197][7232]To BlueBell,|nie Betlejem.
[7232][7257]Nikt nie rodzi w stodole.
[7257][7281]Moesz zapuka do|jakichkolwiek drzwi,
[7281][7313]kady podwiezie ci do szpitala.
[7315][7330]Dziki, Brick.
[7349][7382]BlueBell i Fillmore bd jednym|wielkim miastem.
[7382][7408]Jak to si w ogle bdzie|nazywa? MoreBell?
[7408][7427]Chcemy temu zapobiec.
[7428][7448]Wic zastanawiamy si, czy wiesz,
[7448][7470]dlaczego burmistrz Gainey|chce fuzji.
[7470][7501]Jeste najbliej jego|prawnika.
[7508][7547]Nie wiem. Ale brzmi, jakbym|miaa szpiegowa Scootera.
[7547][7575]Nie chodzi tu o szpiegowanie,
[7575][7616]co o ochron bijcego|serca BlueBell.
[7616][7629]Troch w tym szpiegowania.
[7629][7658]Zawsze przyapuj Scootera|na czytaniu moich sms-w.
[7658][7692]Poza tym, BlueBell zawsze|byo dla mnie jak dom.
[7692][7718]Ale nie wiem, na ile|bd moga pomc.
[7718][7750]Praktycznie nie widuj Scootera.|jedzi cay czas do Montgomery,
[7750][7789]pracuje nad jak wan umow|ze swoim kumplem, Danem Plummerem.
[7791][7825]Czekaj. Masz na myli|Danny'ego Plummera?
[7825][7877]Bo Danny Plummer jest doradc do spraw|niewypacalnoci i restrukturyzacji.
[7877][7905]Przepraszam, zasnam|przy pierwszym sowie.
[7905][7923]Jest ekspertem od bankructwa.
[7923][7945]Scooter zbankrutowa?!|Dlatego nie je na miecie!
[7945][7971]Nie, nie Scooter.|Danny pracuje dla miast.
[7971][8012]- Czyli Fillmore zbankrutowao.|- Dlatego chc poczenia.
[8012][8035]Nie chc "wizjonerskiego przymierza",|chc naszej skarbonki.
[8035][8061]A jeli udowodnimy, e chc|nas tylko oskuba...
[8061][8085]Powiemy o tym gubernatorowi|i z fuzji nici.
[8096][8123]Jeli znajdziemy dowd.
[8151][8183]Dan Plummer ma dzisiaj hawajsk|imprez w biurze.
[8183][8213]Scooter chcia, ebym przysza.|Ale nie lubi hawajskich imprez.
[8213][8234]- Kostiumy s takie prostackie.|- Tansy...
[8234][8269]Przyszo BlueBell zaley od|ciebie i tej imprezy.
[8301][8332]- Nie jestecie umwieni.|- Nie przyszlimy jako pacjenci.
[8332][8368]- Ale jako prasa.|- Przepraszam... Prasa?
[8368][8411]Dokadnie. Czwarta Wadza.|Mamy kilka pyta.
[8413][8441]Gos BlueBell z AnnaBeth Nass,
[8441][8474]rozmawiamy o plotkach, ktre|obiegy BlueBell,
[8474][8495]mwicych o fuzji.
[8497][8519]Jakiej fuzji? Nie ma ani fuzji,|ani plotek.
[8519][8565]Nie? Wic powiedz mi, czemu|twj ukochany, burmistrz Hayes,
[8565][8585]nie odbiera moich telefonw?
[8585][8599]Moe nie lubi prasy.
[8599][8620]Nikt nie lubi prasy, dopki|nie jest potrzebna.
[8620][8638]Dlatego nazywaj nas|Czwart Wadz.
[8638][8654]To nie dlatego.
[8654][8678]Ale, AnnaBeth,|jest, czy nie ma
[8678][8704]troch prawdy w plotkach|o fuzji miast?
[8705][8733]Bez komentarza.|Oprcz... Wynocha!
[8737][8767]Nie spoczniemy, dopki|nie dojdziemy prawdy!
[8767][8784]Dlatego nazywaj nas|Czwart Wadz.
[8784][8799]Nadal nie o to chodzi.
[8799][8822]Pyta o fuzj?
[8822][8840]- Co powiedziaa?|- Nic.
[8840][8859]Jad do Montgomery obali|to wszystko.
[8859][8879]A ty trzymaj z daleka od Dasha!
[8974][9003]A.B., wszystko gra?
[9003][9034]To przez to, co syszaa|o Wadzie i Vivian?
[9035][9065]Nie. Los BlueBell|spoczywa na moich barkach.
[9065][9095]To za duo! Nie mog|nawet mwi
[9095][9117]Powiedz na jednym oddechu.
[9117][9136]Wydu to z siebie, nie moe|by a tak le.
[9136][9161]Dash dowiedzia si, e BlueBell|moe poczy si z Fillmore
[9161][9177]i zagrozi, e opisze|to na blogu,
[9177][9210]a nikt nie moe o tym wiedzie|i Lavon kaza mi go zatrzyma!
[9212][9233]Obiecaj, e mi pomoesz.
[9234][9258]Jasne! Nie spdzimy reszty|ycia
[9258][9276]na zmienianiu adresw na BlueMore.
[9276][9295]- Obiecuj.|- W porzdku.
[9299][9334]Tylko my wiemy o fuzji.
[9334][9357]- Oprcz Lavona i George'a.|- I pewnie Tansy.
[9357][9378]- Moe te ludzi z Fillmore.|- Zamknij si.
[9378][9402]Lavon na nas liczy, a ja|mam plan.
[9402][9444]Wywoamy soczysty skandal,|ktry zainteresuje Dasha
[9444][9462]i odcignie go od fuzji.
[9462][9490]Genialne, nie?|Sysz jak przewracasz oczami.
[9490][9520]Lemon nie ma wic zajmujesz|jej pozycj intrygantki?
[9520][9538]Tradycja mwi, e trzeba
[9538][9568]potajemnie wymyli jak|histori, eby rozproszy pras.
[9568][9592]Thatcher i wojny na Falklandach,
[9592][9610]George Bush i Irak...
[9610][9647]- Chcesz wymyli wojn?|- Nie, gupolu, to BlueBell.
[9647][9666]Wymylimy romans.
[9666][9704]Moemy rozpuci plotk, e ojcem|dziecka Shelby jest celebryta,
[9704][9741]jak Robin Thicke|albo Lance Armstrong.
[9750][9776]Dobra, to tylko przykad,
[9776][9813]ale moe powiemy, e ty
[9813][9831]i George Tucker|zeszlicie si potajemnie.
[9841][9865]- To nie jest dobry pomys.|- Zoe i Wade?
[9865][9881]- Nie.|- Nie ma szans.
[9881][9910]Zostaj tylko ja i Joel,|w sekretnym romansie.
[9910][9932]- Moe by?|- Czemu nie?
[9932][9972]Chtnie zostan na najdziwniejsze|spotkanie w moim yciu.
[9972][9999]- Mam randk.|- Z Vivian?
[9999][10030]Nadal si z ni spotkasz, kiedy|los BlueBell wisi na wosku?
[10030][10049]Dacie sobie rad beze mnie.
[10049][10078]I nie mieszam si ju do|faszywych zwizkw.
[10084][10121]- Nie mam racji?|- Ciko powiedzie.
[10121][10152]Dla obserwatora moesz wydawa|si troch szurnita i zazdrosna.
[10152][10174]Martwi si.|Wade bawi si kobietami
[10174][10204]a potem je rozdziera, jak|zabawk albo skarpetk.
[10204][10225]Staram si nie wtrca,
[10225][10251]ale chyba troch przesadzasz.
[10252][10276]To nie jest irracjonalne,|tylko ewolucyjne.
[10276][10287]Nie ma takiego sowa.
[10287][10312]Instynkt chronienia rodziny...
[10312][10338]Ktra w tym przypadku jest|samotn matk
[10338][10362]z ktr nie trzeba si obchodzi|jak z jajkiem.
[10362][10398]Darwin? Naturalna selekcja?|Popatrz na to.
[10427][10475]Chyba ju wiem co skonio|mnie do tego udawanego zwizku.
[10608][10635]- Czuj si jak idiota.|- Znam ten bl.
[10635][10649]Pacz ile chcesz.
[10649][10682]Jeli kto chce si zamieni|ubraniami, prosz bardzo.
[10687][10700]Jaki jest plan?
[10700][10732]Wchodz, Scooter przedstawia mnie|Danowi Plummerowi, rozpraszam go,
[10732][10764]a kiedy dam wam znak,|znajdziecie jego biuro.
[10764][10786]Dobra. A jak odwrcisz jego|uwag?
[10786][10811]George, krciutka spdniczka|i dekolcik? Hello?
[10811][10849]- No jasne.|- Co by si nie dziao, wiesz co robi.
[10849][10882]Tak. Trzyma ci z dala|od pokoju kopiarek.
[10882][10925]Kiedy byam z Georgem, zabra|mnie do tego baru Association.
[10926][10939]Bya gala nowych czonkw.
[10939][10962]Kto przemawia, a ja...
[10962][11002]Chyba zrobiam co skandalicznego|na kopiarce.
[11002][11031]Kopiarce. Ona...
[11031][11053]Szkoda, e ci tam nie byo.
[11054][11091]Te orzeszki same si nie|rozprosz. Wchodz.
[11206][11231]Chyba to nie by dobry pomys.
[11231][11243]Tylko...
[11247][11269]Jest sygna.
[11270][11287]Idziemy.
[11464][11493]Lemon, przez t odpraw zaczynam
[11493][11524]czu si jakbym rozmawia|z dyrektorem w szkole.
[11524][11554]Nie, jestem w drodze na|obiad z Carolee.
[11564][11598]To ona. Pozdrw mam. Ok.
[11616][11643]- Shelby!|- Niespodzianka! No, nie do koca.
[11643][11677]- Naprawd!|- Przyjmuj propozycj!
[11678][11718]Mwie, e powinnam korzysta|z BlueBell, wprowadzi si...
[11718][11731]Powiedz, e o to ci chodzio,
[11731][11749]bo wymeldowaam si z motelu.
[11750][11767]Oczywicie...
[11767][11806]Tak tu spokojnie.
[11810][11839]Wspaniale dla dziecka!
[11883][11907]Gdzie pooymy moje rzeczy?
[11940][11958]Ople jej szyj, czy co.
[11958][11981]- Powiedziae "Ople jej szyj"?|- Na pewno?
[11991][12016]Dobra.|Tylko...
[12016][12037]Wple jej palce we wosy.
[12058][12084]- Przepraszam. Moja wina.|- A.B., wygldaj tajemniczo.
[12091][12122]Bardziej.|Za bardzo!
[12122][12147]No nie wiem.
[12147][12170]Cze, Wade.
[12191][12216]Biedna Vivian...|On to zawali.
[12234][12267]Nie caujemy si dla zabawy!
[12270][12298]- No, moe troch.|- Przepraszam.
[12298][12331]A.B., wybierz trzy albo cztery|najlepsze zdjcia
[12331][12346]i wylij je anonimowo|do Dasha.
[12346][12361]To powinno wystarczy|na pocztek.
[12361][12401]Jeli nie, wyl mu troch|naszych niegrzecznych sms-w.
[12401][12415]Musisz je najpierw napisa.
[12415][12434]Racja. Napisz wyjtkowo|sprone.
[12434][12463]Super! Do zobaczenia po|drugiej stronie.
[12518][12552]Dasz wiar? Nawet nie zabra|jej na kolacj za miasto.
[12569][12593]Dobra. To wystarczy.
[12593][12615]Jedna sprawa troszczy si|o kuzynk,
[12615][12641]ale to ju troch przesada.
[12641][12667]Joel, dopiero znalazam rodzin,|po wielu latach.
[12667][12678]No i?
[12678][12710]Nie bd ze mnie zadowoleni,|kiedy to wypynie.
[12710][12739]Mylisz e to przesada prbowa|do tego nie dopuci?
[12739][12779]Nie, ale nie zabronisz|dwjce dorosych spotyka si,
[12779][12796]i nie bdziesz ich ledzi.
[12796][12819]Ja nie... Cicho!
[12836][12861]Widzisz? Mwiam.
[12933][12947]Carolee?
[12947][12974]Wydawae si chora, kiedy|odwoywae kolacj.
[12974][12992]Chciaam si upewni, e|masz co je.
[12992][13016]- Nie musiaa.|- To nic takiego.
[13016][13038]Podgrzewaj to przez 20 minut|w 300 stopniach...
[13038][13086]Bricky? Robi pranie. Wrzuci|ci co?
[13095][13116]To jest...
[13128][13153]Nie tak jak mylisz!
[13158][13188]Zrobia nam kolacj? wietnie.
[13193][13210]Miae racj co do BlueBell.
[13210][13237]wita Panienka powinna tutaj|mie swoj stajenk.
[13248][13277]Wiesz co? Chyba Wade|bdzie dla niej wietny.
[13277][13305]Znam go troch. To dobry facet.
[13305][13328]Jest fajny. I wyluzowany.
[13328][13362]I do tego cwany.|Te bym tak chcia.
[13362][13373]To moe si z nim umw.
[13373][13405]Uwierz, Wade nie jest taki|idealny, jak ci si zdaje.
[13405][13419]Znam go lepiej,|ni ktokolwiek.
[13419][13442]Wiesz co? Powinnam zadzwoni|do Vivian i j uratowa.
[13442][13463]- Zoe Hart?|- Co?
[13463][13493]Daj im robi wasne bdy.|Nie mieszaj si do tego.
[13493][13536]Chodzi o zauwaenie, e si|czepiasz i wtrcasz.
[13536][13554]Obiecaj mi.
[13658][13692]To chyba faza druga.|Zachowuj si naturalnie.
[13695][13726]Zoe, musz pokaza ci co|w barze. Na osobnoci.
[13726][13746]Medycznie. Medycznie na osobnoci.
[13805][13828]Dash wyda wiadomoci.
[13828][13846]Prdzej czy pniej, usyszysz.
[13846][13871]Joel i AnnaBeth maj romans.
[13886][13905]O Boe, nie wierz.
[13905][13951]Jest wicej zdj, Zoe.|Bardzo obrazowe. Oplata jej szyj.
[13951][13983]Oplata? To takie intymne!
[13983][14015]Jeli potrzebujesz si wypaka|na ramieniu, tu masz dwa.
[14073][14104]To prawda? Ty i AnnaBeth?
[14104][14135]Zoe, przepraszam...|ponioso nas.
[14135][14162]Serca nie oszukasz.
[14306][14334]- Musz ci zapyta.|- Odpowied brzmi tak.
[14334][14362]To co robimy moe by uznane|za nielegalne.
[14362][14384]Jednake, sdy maj zasad,
[14384][14398]e s wymagania co do
[14398][14414]prywatnoci czci biura...
[14414][14433]Nie, chciaem zapyta o Tansy.
[14450][14466]Lavon, ju o tym rozmawialimy.
[14466][14492]I spdziem z wami dwie|godziny w samochodzie.
[14492][14511]Widziaem, jak patrzysz na ni|w tej mini spdniczce.
[14511][14537]Lavon, Tansy mi przesza.|Mwiem ci ju.
[14538][14569]Moe widz co, czego nie ma.
[14569][14599]Ale musisz obieca, e nie|zamiesz mojej kuzynce serca.
[14599][14623]Lavon, nie zamierzam ama...|O kurde.
[14623][14637]Nie o to mi chodzio.
[14637][14654]Nie, o kurde, bo znalazem|akta Fillmore.
[14654][14690]- I co?|- Oni...
[14690][14720]Zdecydowanie nie bankrutuj.|S bardzo daleko od tego.
[14720][14736]Musimy znale jaki haczyk.
[14736][14771]Jeli Gainey nie liczy na nasze|pienidze, dlaczego chce fuzji?
[14771][14797]Bo nie myli, e to fuzja.
[14797][14824]Chodzi mu o przyczenie, patrz.
[14829][14855]Co do diaska? Gdzie jest BlueBell?
[14855][14868]- To wszystko Fillmore.|- Tak.
[14868][14893]Chce przej cae miasto.
[14893][14917]"Zachodnie Fillmore,|Wschodnie Fillmore"?
[14917][14948]- Nasz plac bdzie...|- Nie, nie patrz.
[14948][14983]Nie moesz, powiedziaem,|nie patrz...
[14990][15009]Ogromne centrum handlowe?
[15024][15044]Nazwane Centrum Gainey'a.
[15044][15074]Nie!
[15074][15090]Nie...
[15090][15119]- Zamurowao mnie!|- To pierwsza oznaka szoku.
[15119][15151]Zmywajmy si i odwiemy ci do|domu, AnnaBeth si tob zajmie.
[15190][15221]Ty i Joel?|Joel, chopak Zoe?
[15221][15253]- Takie odwrcenie uwagi wymylilicie?|- Nie mielimy duo czasu.
[15253][15294]Sprawdza si. Dash odwiea|informacje non-stop.
[15294][15318]- Zdjcia byy przekonywujce.|- Zdjcia?
[15318][15353]Spokojnie, troch przytulania.|Kilka causw. Bez jzyczka.
[15353][15379]- Musz usi.|- Nie moesz.
[15379][15397]Widziae te tumy?
[15397][15422]Ludzie trzymaj wart, eby|okaza ci wsparcie.
[15422][15433]Obserwuj nas.
[15433][15450]Musimy macha rkami,
[15450][15473]udawa e si kcimy.
[15473][15497]- Wcale nie.|- Wanie, e tak.
[15497][15526]Dla BlueBell. Musimy uda|wielk ktni.
[15526][15558]A potem rozpacz si i pobiegn|spa do siebie. Gotowy?
[15592][15608]Machaj!
[15622][15637]Vivian?
[15641][15653]Wszystko w porzdku?
[15653][15670]Chciaam zapyta o to samo.
[15670][15691]Czytaam o Joelu i dziewczynie|burmistrza.
[15691][15720]Nie wierz we wszytko co|przeczytasz u Dasha.
[15720][15742]Wszystko jest dobrze. Opowiedz|lepiej o swojej randce.
[15742][15755]Powinnam zacz od tego,
[15755][15777]e mi przykro i powinnam|bya ci ostrzec.
[15777][15819]Co? Nie, byo...|Waciwie wspaniale.
[15819][15845]Wade jest jak chodzcy karnawa.
[15846][15874]Myl, e chc go znowu zobaczy.|Ale to mnie przeraa.
[15874][15895]Wiem, e to bdzie dopiero|druga randka,
[15895][15923]ale jestem osob, ktra|atwo si przywizuje.
[15923][15944]O mj Boe, ja te.|To pewnie rodzinne.
[15944][15981]Syszaam te wszystkie plotki o Wadzie.|Dorastaam dwa miasteczka std.
[15981][16009]Ale Wade, z ktrym spdziam dzisiejszy wieczr,|nie by takim facetem.
[16009][16033]I wiem, e wasza dwjka miaa|powd do zerwania
[16033][16058]dlatego te, chc wiedzie|co o tym mylisz.
[16065][16094]Vivian, j-ja nie|czuj si w porzdku...
[16094][16106]Wade jest przyjacielem.
[16106][16129]Tylko powied mi jedno...|gdyby bya samotn matk,
[16129][16157]i byaby gotowa zacz
[16157][16184]pierwszy nowy zwizek|od rozpadu twojego maestwa,
[16184][16209]to czy Wade Kinsella byby|facetem, ktrego by wybraa?
[16209][16231]Bd musiaa wzi pite...
[16231][16274]Ratuj siebie z tej rozmowy, tak|jak to robi sdziowie.
[16303][16345]- Rozumiem o co ci chodzi.|- Nie, nie. Nie, nie rozumiesz.
[16345][16370]Poniewa jestem neutralna.|Jestem Szwajcari.
[16370][16400]Nic nie mwi.|"Nic" znaczy nic.
[16400][16423]Jest ok.|api to.
[16423][16455]Dziki, kuzynko.|Dobranoc.
[16461][16496]- Dziki za wszystko.|- Co...? Nie, nie, nie wszystko.
[16496][16521]Nic!|Masz na myli - dzikujesz za nic!
[16611][16622]Lavon, myl...
[16622][16654]Oh, prosz, nie mw, e to moment|by powiedzie BlueBell co si dzieje.
[16655][16669]To moment by powiedzie BlueBell...
[16669][16703]Dobrze, zwoam awaryjne spotkanie|miasta dzi wieczorem.
[16719][16757]Lavon, wszystko dobrze?|Czytaam o A.B. i Joelu.
[16757][16774]Nie wierz wszystkiemu co przeczytasz.
[16774][16808]Chyba, e egluje przez registratur Alabamy|o pnocy. Wtedy moesz uwierzy.
[16808][16833]Musz i do biura.|Lavon powiedzie ci o co chodzi. Zjemy pniej lunch?
[16833][16850]- Jestemy umwieni.|- Jasne.
[16876][16891]Powinnam si martwi?
[16903][16937]Miasto ma kopoty, ale my|nie zaczlimy jeszcze kontrataku.
[16938][16952]Pozwl mi...
[16966][16983]Pomartwi si.
[17017][17040]Nie pytasz o BlueBell, prawda?
[17056][17083]Widziae si wczoraj z Georgem i Tansy.
[17084][17117]Powiedz mi prawd. Mylisz, e|on nadal co do niej czuje?
[17165][17208]Shelby, kiedy pierwszy raz si spotkalimy,|bya organizatork schowkw, prawda?
[17208][17234]Wybitny florydzki organizator schowkw.
[17234][17274]Wanie, wic wyobra sobie|nieskazitelnie zorganizowany schowek,
[17274][17306]przez ktry przeszo tornado.
[17306][17338]Wszystko miao swoje miejsce,|ale teraz... chaos.
[17338][17361]Szlafroki tam, gdzie powinny by|garnitury
[17361][17378]a dziecice buciki|na wieszakach do krawatw,
[17378][17406]a w szufladzie, ktra zawieraa|spinki do mankietw
[17406][17454]i ycie zawodowe, teraz jest wypeniona|lekcjami rodzenia i paczcymi obkami.
[17458][17477]Rozumiem, e rezygnujemy z metafory.
[17477][17523]Shelby, naprawd chce eby moje ycie|pozostao moim yciem.
[17529][17559]Bricku Breeland,|chyba nie mwisz mi,
[17559][17589]w sidmym miesicu ciy,|eby znale sobie jakie inne miejsce
[17589][17620]kiedy to ty bye pierwszy, ktry mwie,|e mam z tob zosta!
[17620][17646]Czekaj.|Nic podobnego.
[17646][17668]C, wic jak mi to wytumaczysz?
[17668][17682]Jak to wytumacz?!
[17682][17709]Wykorzystaa moj dobr natur|i uprzejmo
[17709][17742]i fakt, e nigdy nie mog|ci odmwi!
[17742][17760]Uprowadzie moje ycie.
[17760][17789]Wysaa kobiet, z ktr si|spotykaem, by pobiegaa po wzgrzu.
[17789][17809]A ty zmienia mnie w potwora,
[17809][17845]ktry krzyczy na przysz samotn|matk, w sidmym miesicu ciy!
[17864][17880]W porzdku?
[17897][17916]Przynie ci co do picia?
[18079][18112]Dash? Hattenbarger.|Zatrzymaj pras.
[18112][18149]To powiedzenie.|Chcesz wiedzie, co mam?
[18159][18183]Doceniam, e pozwalasz mi|tu si rozbi, stary.
[18183][18208]Zoe i ja planujemy wielk ktni,
[18208][18227]ale nigdy nie decydujemy|kto bdzie spa gdzie.
[18227][18241]Wszyscy kochaj faszywe zwizki,
[18241][18255]dopki nie zostanie si gociem
[18255][18269]picym na kanapie innego gocia.|Kawy?
[18269][18298]- Obsuga pokojowa. Mio.|- C, nie za darmo.
[18298][18329]Potrzebuj rady|w sprawie Vivian Wilkes.
[18329][18357]- Czemu? Czy ostatniej nocy nie poszo wietnie?|- Nie, byo super.
[18357][18376]Problem pojawi si dzisiaj rano.|Budziem si,
[18376][18396]mylc, e powinienem do niej zadzwoni,|bo chc j znowu zobaczy.
[18399][18422]C, na razie to brzmi dobrze.|Jaki jest problem?
[18422][18444]C, nie jestem typem faceta,|"ktry dzwoni jutro rano"
[18444][18470]Znaczy, daj spokj, kto tak robi?
[18471][18484]Ja.
[18484][18513]Zadzwoniem do Zoe nastpnego dnia|po naszej randce. Obudziem j.
[18514][18533]Nakrzyczaa na mnie.|To byo urocze.
[18533][18547]Waciwie, czytaem kiedy tak|krtk rosyjsk historyjk...
[18547][18564]Jestem pewien, e cokolwiek chcesz powiedzie|bdzie fascynujce,
[18564][18581]ale daj spokj, co?
[18612][18634]Vivian Wilkes, Wade Kinsella.
[18634][18664]Musisz mnie pamita jako ognistego|dentelmena z ostatniej nocy.
[18664][18675]Tak.
[18675][18708]Zoe Hart, osoba, ktr wanie chciaem|zobaczy.
[18708][18733]Co nie tak? Biuro otwiera si za|dziesi minut.
[18733][18755]Co jest nie tak,|ale nie ze zdrowiem.
[18755][18774]Znasz mnie, pani doktor,|nie jestem typem faceta
[18774][18797]ktry nie moe spa po odrzuceniu|przez pe przeciwn.
[18797][18814]- To loteria.|- O Boe.
[18814][18835]Spdziem cudowny czas|wczoraj z twoj kuzynk,
[18835][18849]co sprawia, e to jest|jeszcze bardziej ciekawe
[18849][18871]e kiedy zadzwoniem do niej dzisiaj rano,|chyba podmieniono jej serca.
[18871][18896]Wyglda na to, e zdecydowaa, e|skoro jest samotn matk,
[18896][18923]to nie bdzie zadawa si z osobami|takimi jak ja.
[18927][18961]Co pani powie na tak|rewelacj, dr Hart?
[18964][19001]Vivian przysza do mnie po waszej randce.|Chciaa pozna moj opini.
[19010][19043]Ale od kiedy nie jestem najbardziej|obiektywn osob odnonie tego tematu,
[19043][19064]- ...wycofaam si.|- Co zrobia?
[19064][19082]Trzymam si od tego z daleka.|Powiedziaam "Bez komentarza."
[19082][19098]- Jestem Szwajcari.|- "Bez komentarza"?
[19098][19134]To jak powiedzenie "Nie zbliaj si do niego,|to palant," ale za pomoc mniejszej liczby sw.
[19134][19162]Co? Mylaam, e bdziesz zadowolony, e|zachowaam prawd dla siebie.
[19162][19198]- To nie byo proste, wiesz.|- Prawda
[19198][19213]Prosz, owie mnie.
[19218][19255]aden zwizek, ktry prawdopodobnie|by z tob stworzya by nie przetrwa.
[19255][19288]Moe to w porzdku dla wszystkich Susi,|Daisy i Bambi,
[19288][19315]ale, wiesz, Vivian jest samotn|matk i nie moe sobie pozwoli na zranienie.
[19315][19329]Masz na myli takie jak twoje.
[19331][19350]Poniewa moesz zobaczy|przyszo
[19350][19377]dla kadego na wiecie,|kiedy wszyscy s tacy sami jak ty.
[19395][19417]Jak dugo jeszcze planujesz mnie|kara?
[19417][19445]Poniewa ostatni raz jak sprawdzaem,|to ty bya t, ktra odchodzia.
[19445][19459]Nie karz ci.
[19459][19478]Ochraniam Vivian,|bo naley do rodziny.
[19478][19499]- Mwiem jej prawd.|- Prawd.
[19499][19527]Tak. Tak, zaapaem.
[19527][19549]A moe prawd jest, e|sprawiam, e Vivian jest szczliwa.
[19549][19570]Moe prawd jest, e wszyscy|w tym miecie
[19570][19589]potrafi zobaczy, e si zmieniem,|wszyscy, oprcz ciebie.
[19606][19628]Moe musisz sama siebie spyta|dlaczego dokadnie
[19628][19651]nie chcesz ebym randkowa|tak blisko domu.
[19791][19807]Zoe, musz z tob porozmawia.
[19807][19833]Rose, suchaj, ja... nie jestem teraz|w odpowiednim miejscu.
[19833][19860]Zaczynam wariowa. Mylaam,|e zrobiam dobrze,
[19860][19878]ale teraz myl, e zrobiam|co strasznego.
[19878][19899]Otworzyam swoje wielkie usta|i skrzywdziam ludzi.
[19899][19925]- Nigdy nie czuam si taka winna.|- To dziwne. Ja te.
[19925][19943]Zao si, e moje jest gorsze.
[19943][19961]Widziaam Lavon i A.B.|caujcych si w sekrecie,
[19961][19974]chocia wygldao na to, e|ze sob zerwali,
[19974][19994]wic zadzwoniam do Dasha i powiedziaam mu|o romansie A.B. i Joel
[19994][20017]byo prawdopodobnie faszywe, by|eby odcign nasze myli od fuzji,
[20017][20037]a teraz on publikuje t|histori w Blawker.
[20037][20070]Przepraszam. Co zrobia?|Zadzwonia do Dasha?
[20070][20098]- Tak, twoja moe by gorsza.|- Jestem dziennikark.
[20098][20123]Mam moralny obowizek|mwienia prawdy.
[20123][20136]Prawda?
[20136][20166]Czasami co, co mylisz, e jest prawd,|moe wcale ni nie by.
[20166][20199]Wic to nie by udawany romans|eby odwrci nasz uwag od fuzji?
[20199][20238]Nie, to bya prawda. Taki by plan,|ale najwyraniej byy w nim luki.
[20238][20255]Rose, chodzi o to, e
[20255][20283]czasami s dobre powody, by|nie mwi ludziom wszystkiego
[20283][20298]tylko dlatego, e|mylisz, e to prawda.
[20298][20326]Takie jak miasto dowiadujce si|o fuzji ze swoim miertelnym wrogiem
[20326][20338]i pldrujcym wszystko|na ulicach?
[20338][20357]Albo dwjka ludzi, ktrzy|mogli by razem szczliwi
[20357][20382]nie bd si wicej widywa,|poniewa zachowaa si jak wariatka?
[20385][20406]Ten przykad|nie dotyczy mnie.
[20406][20425]Jeste pewna, e Dash|opublikuje t histori?
[20425][20442]To dosy dua historia dla|BlueBell.
[20442][20476]Musisz ostrzec Lavona.|Teraz, id.
[20551][20576]To bdzie trudne?|Zdecydowanie.
[20576][20612]Najwiksze polityczne wyzwanie,|jakie stoi przed tob, niezaprzeczalnie.
[20614][20636]Bdzie inspirujca|cz tej przemowy?
[20636][20671]- Burmistrzu Hayes, musz z panem porozmawia.|- Pniej, Rose. Jestemy zajci.
[20679][20708]Chwile, takie jak ta|tworz prawdziwych przywdcw.
[20708][20730]Churchill w bombardowaniu.|Kryzys rakietowy i Kennedy.
[20730][20749]Lavon Hayes|i fuzja miast.
[20749][20790]Co te wydarzenia maj ze sob wsplnego?|Nieustraszonego przywdc.
[20790][20808]I ludzi, ktrzy go kochaj.
[20812][20839]A wanie, to,|chyba powinnicie wiedzie,
[20839][20870]e istnieje niewielka szansa, e Dash|opublikuje artyku o fuzji.
[20871][20888]"Niewielka szansa" znaczy...
[20888][20910]Dash wanie opublikowa|artyku o fuzji.
[20992][21028]Nie byem pewny,|ktre kwiaty powiedz...
[21028][21059]"Przepraszam, e nie powiedziaem|o mojej ciarnej lokatorce"?
[21073][21089]Nie wiedziaem,
[21089][21117]jak wyjani Shelby,|bez odstraszenia ciebie,
[21117][21138]- ...i tak wyszo.|- Brick.
[21138][21159]- Nie ma takiej potrzeby.|- Tak, jest.
[21159][21185]-  Chc eby zrozumiaa.|- Rozumiem.
[21185][21215]Wpadam rano na Shelby|i mi wszystko wyjania.
[21215][21228]Zrobia to?
[21228][21252]Opowiedziaa, jak bylicie razem|i nawet, jeli ju nie jestecie...
[21252][21266]Nie jestemy.
[21266][21288]Bye tam dla tego dziecka.
[21288][21302]Nie mojego dziecka.
[21302][21325]Powiedziaa, e nie mgby ju|bardziej przejmowa si
[21325][21345]dzieckiem,|nawet jeli byoby twoje.
[21348][21368]- Boe...|- Popakaam si.
[21376][21413]- Jeste niesamowity.|- Nie jestem.
[21413][21443]Powiniene by z Shelby.
[21443][21477]Co? Nie. Nie chc by z Shelby.
[21478][21504]- Chc by z tob.|- Naprawd?
[21504][21530]- Spjrz na moje ycie.|- To nie jest moje ycie.
[21530][21560]To si zaczo,|gdy wrcia Shelby.
[21560][21587]Wszechwiat robi,|co ona tylko chce.
[21587][21623]Jeste sodki.
[21635][21659]Ale jak mawia mj tatu,
[21659][21674]jeli wiele osb mwi ci,|e sie upie,
[21674][21696]czasami lepiej si pooy.
[21814][21843]Uspokjmy si wszyscy.
[21855][21883]Czy BlueBell poczy si z Fillmore?
[21884][21899]Nic jeszcze nie jest zatwierdzone.
[21899][21923]Kazae AnnaBeth|i Joelowi Stevensowi
[21923][21949]udawa zwizek,|eby nas zmyli?
[21949][21981]Skd wiesz i jak dugo?
[22019][22038]Dajcie mu powiedzie!
[22055][22073]Suchajcie, wiem,|e jestecie smutni.
[22073][22101]I, e powinienem powiedzie wam o|fuzji zaraz, jak si o niej dowiedziaem.
[22101][22134]Ale miaem nadziej,|e wczeniej si z tym uporam.
[22134][22154]Suchajcie,|nie zamierzam was okamywa.
[22154][22184]Nadal grozi nam fuzja z Fillmore.
[22184][22218]Ale obiecuj, e zrobi wszystko|co w mojej mocy, aby jej zapobiec.
[22218][22254]- To nie czas na panik.|- Jeli nie teraz, to kiedy?
[22264][22277]Sierancie Jeffries...
[22277][22295]Nie, nie mwi do ciebie,|mwi do nich.
[22295][22331]Chc wiedzie. Kiedy|mamy zacz panikowa?
[22347][22377]- Kiedy staniemy si Fillkretynami?|- Panikujcie!
[22377][22400]- Panikujcie teraz!|- Nie!
[22514][22549]Zoe, nie wiedziaam, e przyjdziesz.|Chcesz co do picia?
[22549][22576]Nie zasuguj na to.
[22576][22615]Vivian, popltaam, kiedy chciaam|trzyma ci z dala od Wade'a.
[22615][22648]Nie, wyrazia si jasno.|Bya neutralna, jak Szwajcaria.
[22648][22683]Powiedziaa Wade'owi,|e nie chcesz si z nim spotyka?
[22683][22716]- To sprawa moja i Wade'a.|- Racja.
[22716][22742]Przynajmniej|powiedziaam ci cz.
[22754][22783]Nie wiem, dlaczego|zaczam wariowa,
[22783][22815]kiedy dowiedziaam si o was.
[22816][22840]Nie czuj nic do Wade'a.
[22840][22853]Wierz mi.
[22853][22878]Kocham Joela.|Nigdy nie byam bardziej szczliwa.
[22878][22897]Nawet nie prbuj ukara Wade'a.
[22897][22929]Oboje ponosimy win za zerwanie.
[22944][22970]Moe to jest w nim co takiego,|przez co szalejesz.
[22970][22986]Moe.
[22993][23009]Ale prawd jest,
[23009][23063]e Wade przy odpowiedniej|kobiecie moe dorosn.
[23063][23083]A co, jeli nie jestem|t odpowiedni?
[23083][23095]Nie mwi ci,|eby za niego wysza
[23095][23124]i nie obiecuj, e to si uda,
[23124][23145]ale dobrze si z nim bawia?
[23145][23158]Tak.
[23169][23208]Moe daj mu kolejn szans|na doprowadzenie ci do szalestwa.
[23328][23364]Jeli nadal mam odej,|jestem spakowana.
[23367][23392]Nadal tego chcesz?
[23403][23432]- Nie.|- Dziki Bogu.
[23432][23456]Bdziesz tak miy i|pomoesz mi si rozpakowa?
[23456][23466]Pewnie.
[23466][23477]Tak sobie mylaam, e
[23477][23495]moe przenios si|do innej sypialni,
[23495][23507]tej bliej azienki,
[23507][23527]bo teraz czsto tam chodz.
[23527][23552]To dobry pomys.
[23552][23571]Tak, a potem,
[23571][23588]moe mgby
[23588][23605]wymieni arwki w korytarzu?
[23605][23631]Te halogenowe s za jasne.|Powoduj u mnie bl gowy.
[23631][23650]I chyba bd potrzebowa|krzesa pod prysznic,
[23650][23665]bo kto wytrzyma stanie|z takim ciarem?
[23665][23678]Prawda?
[23678][23701]Wiem, gdzie w Mobile|takie sprzedaj.
[23703][23722]Poszukam dugopisu.
[23722][23748]Musz to zapisa.
[23824][23847]Podobno spotkanie|poszo nie za dobrze.
[23847][23864]To byo jak
[23864][23890]ogldanie meczu hokeja|na rzymskim stadionie,
[23890][23926]w Dzie witego Patryka,|po ogoszeniu braku piwa.
[23926][23944]Tak mi przykro.
[23944][23962]Jestem pewna,|e Scooter nie wiedzia,
[23962][23978]co planuje Fillmore.
[23978][23996]Nie ma innej opcji.
[23996][24013]Ale wiesz co?
[24013][24031]To ju nie ma znaczenia, prawda?
[24031][24054]Nie chc, eby to miasto znikno.
[24054][24076]Wic jeli mog co zrobi...
[24076][24120]Nie, Tansy,|zrobia ju duo, wic...
[24122][24138]Dzikuj.
[24214][24259]Tylko w BlueBell wcieky tum,|moe by i wcieky i czarujcy.
[24259][24288]Znaczy, BlueBell powinno zosta|BlueBell wanie z tego powodu.
[24289][24323]- Biedny Lavon, kocha to miasto.|- Z caego serca.
[24334][24361]Dobra wiadomo-|faszywy zwizek wyszed,
[24361][24397]przynajmniej to moemy odhaczy.
[24397][24437]- Pracowae nad tym?|- Jestem gadki w sowach.
[24448][24476]Wiem, e wszyscy martwi si o miasto,|ja rwnie... zgadnijcie co?
[24476][24502]To prawdziwe "zgadnij co"|czy nam po prostu powiesz?
[24502][24521]Mj nauczyciel zna wydawc|w The Huffington Post
[24521][24534]i podrzuci jej mj temat artykuu
[24534][24559]o mrocznej etyce dziennikarstwa|i bya zachwycona.
[24559][24593]- Nazwaam go "Grzska prawda".|- Dziaa na wyobrani.
[24593][24615]I jeli artyku wyjdzie dobrze,|opublikuj go.
[24615][24637]Bd startowa do college'u|jako publikowany pisarz.
[24637][24664]Co ty na to, Percy Lewis|i twoje gupie symfonie.
[24664][24719]Dobra. Piwo, biae wino i|Shirley Temple dla modej damy.
[24719][24731]Nawet nie zamawialimy.
[24731][24762]Na koszt firmy. Czuj sie wietnie.|Korzystajcie z tego.
[24762][24784]- To w takim razie, mog biae wino?|- Nie.
[24784][24808]Jeste w okropnie dobrym nastroju, jak|na osob, ktra moe prowadzi bar w Filmore.
[24808][24825]Dzwonia do mnie kuzynka Vivian.
[24825][24846]Najwidoczniej wrci jej rozum.
[24846][24861]Znowu wyjdziecie razem?
[24861][24879]- Pi...|- Nie rb tak.
[24879][24894]- Tak.|- Dziwne, nie?
[24894][24915]Oddzwania tak po prostu?
[24915][24935]Kobiety.|Kto je zrozumie.
[24935][24963]- Bawcie si dobrze.|- Taki mam zamiar.
[24988][25022]- To byo bardzo mie.|- Nie wiem, o czym mwisz.
[25035][25059]A gdzie moje wino?
[25061][25073]Co?
[25073][25098]Wszyscy dobrzy dziennikarze pij.|Kady to wie.
[25098][25114]Dlatego nazywaj to|Czwart Wadz.
[25114][25136]- Czy to prawda?|- Moliwe.
[25193][25223]Zapraszamy na:|chomikuj.pl/dreamteam-napisy
